, Bezlusterkowce Olympus Testy

Olympus OM-D E-M10 – test aparatu

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

5 odpowiedzi na “Olympus OM-D E-M10 – test aparatu”

  1. Komba pisze:

    A gdzie włączyć funkcję samoczynnego aktywowania lampy?

  2. miki pisze:

    W tym co pisze martin coś faktycznie jest bo sama jakość obrazka w a6000 przy jego cenie jest właściwie bezkonkurencyjna. Podobnie jest z nexem 7. Ale ten olek tez jest fajny i ma świetną puszkę w stylu retro

  3. Martin pisze:

    Ich chyba pogięło z tą ceną za 1700 zł można mieć Sony A5000 co robi znacznie lepsze zdjęcia, a za 2600 zł mamy A6000 to już zupełnie inna liga niż ten Olympus. Jak ktoś szuka dobrej lustrzanki to bierze Nikona, a jak ktoś chce bezlusterkowca to ma praktycznie do wyboru tylko Sony inne firmy nie dość że gorsze to jeszcze droższe.

    Jak Olympus i spółka chcą konkurować z Sony powinny zacząć montować matryce APS-C, aby tak jak przy Sony mieliśmy małą obudowę, a jakość jak w lustrzance.

    • wert pisze:

      Kolega bredzi. Jakość obrazka z m4/3 praktycznie nie ustępuje aps-c. Asortyment szkieł nieporównywalnie większy. Wybór to albo mobilność m4/3 albo płytka głębia ostrości i doskonałe wysokie iso z pełnej klatki ale nie aps-c. Do tego sony ze swoim okropnym przetwarzaniem obrazu, to jest inna liga niż olympus.

  4. Błażej pisze:

    Design jest świetny. Bardzo mi się podoba jako całość i jego detale. Gdybym nie miał już nieco rozbudowanego systemu Nikona to bym pewnie kupił tego Olka bo cena nie jest jakaś zawrotna jak na to co ten sprzęt oferuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


reklama