„Zdjęcia stworzone przez AI, a zwłaszcza materiały filmowe sprawne oko nadal wyłapie”. To stwierdzenie właśnie się źle zestarzało. Bo oto pojawia się Seedance 2.0 i robi z nami co chce.
To, w jakim tempie rozwija się AI zaskakuje wszystkich i już dawno wymknęło się spod kontroli. Wydaje się, że od czasu słynnego filmu z Willem Smithem jedzącym spaghetii minęło dekada. A to nawet nie trzy lata. Świat AI w tym czasie zmienił się nie do poznania. A najlepsze (najgorsze?) dopiero przed nami. Bowiem właśnie zaprezentowano Seedance 2.0. To narzędzie wielu z nas oszuka, wielu też straci przez niego pracę.
AI przekracza kolejną granicę
Pamiętam jeszcze pierwsza zdjęcia generowane przez AI – pełne błędów, nie zgadzała się liczba palców u rąk i nóg, twarze w tle wyglądały jak maski. Dziś już wyeliminowane. Pierwsze filmy tworzone z AI wyglądały jak senne koszmary w gorączce. Potem pojawiła się Sora AI i wszyscy się zachwycaliśmy możliwościami. Coca Cola z użyciem AI zaczęła nawet tworzyć reklamy, narażając się na krytykę.
Wiele starszych osób zaczęło nabierać się na zdjęcia AI, a potem filmy. Pamiętam generowane obrazu dzieci, które stworzyły niesamowite dzieło sztuki, ale nikt im nie pogratulował, bo są biedne. Ostatnio zaskakująco wiele osób, w tym, o zgrozo, polityków, nabrało się na obrazki z Rosji przedstawiające zaspy śniegu sięgające do czwartego piętra. Niektórzy nawet opisywali te obrazki pisząc – to nie jest AI. Tak bardzo dajemy się oszukiwać.
Ja jednak miałem wrażenie, że ktoś zajmujący się fotografią i filmem potrafi wyczuć fałsz. Gładkość zdjęcia, kolorystyka, pewne szczegóły – to wszystko sprawia, że zwykle umiem poznać zdjęcie generowane przez AI. Tym bardziej filmy. One mają wiele niedoskonałości i tutaj o wiele trudniej się nabrać. Dlatego właśnie wszyscy krytykowali świąteczną reklamę Coca Coli, bo była „pozbawiona życia”. Czuć było ten fałsz płynący z klipów AI. To już jednak przeszłość. Bo oto pojawił się Seedance 2.0 i wywrócił stolik.
Seedance 2.0 potrafi wszystko
Seedance 2.0 to jedno z narzędzi AI służących między innymi do generowania klipów wideo. Jedno z wielu, ale jego najnowsza, ulepszona odsłona 2.0 boje na głowę wszystkie obecnie dostępne inne narzędzia AI. Do tej pory umiałem wyczuć fałsz generowanych klipów. Teraz mam obawy, że nawet ja mogę być oszukany. Sora 2 Pro i Veo 3.1 zostały kompletnie zdeklasowane.
Klipy tworzone przez Seedance 2.0 charakteryzują się niezwykłą płynnością ruchów i naturalnością. Narzędzie idealnie odwzorowuje stylistykę Hollywood, dodaje do materiałów muzykę i efekty dźwiękowe, pokazuje scenę z różnych ujęć, dba o odpowiednią dla stylistyki filmu pracę kamery. To zupełnie inny wymiar. Oto przykład klipu, ktory trwa minutę, a jego wygenerowanie trwało niecałe 5 minut.
Holy moly…
Seedance 2.0 just generated a 1-minute cinematic video in 5 minutes.
4 shots. 15 seconds each… Insane… 💀
Prompts in comments https://t.co/6CM0E8YNjS pic.twitter.com/ooXuAXsKt2
— Min Choi (@minchoi) February 9, 2026
A tutaj Will Smith, który już nie je spaghetti, ale walczy z potworem spaghetti w stylu filmów akcji z lat 80-tych – taki prompt wystarczył do stworzenia takiej sceny:
Seedance 2.0 changed filmmaking forever.
„Will Smith fighting a spaghetti monster, epic action film scene, different cuts, 80s movie scene”
Now you can direct your own movies 🧵👇 pic.twitter.com/1prrQ4NUUh
— Javi Lopez ⛩️ (@javilopen) February 11, 2026
Możliwości są ogromne. Seeandce 2.0 może nawet wziąć scenę z oryginalnego filmu i na nowo stworzyć chociażby zakończenie kultowego dzieła. Tutaj alternatywne zakończenie słynnej sceny z Titanica.
Seedance 2 is going insanely viral and threatening to dethrone Hollywood.
15 wild examples you have to see to believe, all 100% AI:
1) Titanic alternate ending, Leo is saved 😂pic.twitter.com/3PjeIeldtM
— Mark Gadala-Maria (@markgadala) February 12, 2026
O narzędziu zrobiło się głośno głównie za sprawą sceny walki Brada Pitta i Toma Cruize’a, wyjątkowo realistycznej. Trudno mi było uwierzyć, że to nie jest prawdziwa scena z filmu, bo nafaszerowane CGI amerykańskie kino z pewnością mogłoby taką scenę stworzyć.
This was a 2 line prompt in seedance 2. If the hollywood is cooked guys are right maybe the hollywood is cooked guys are cooked too idk. pic.twitter.com/dNTyLUIwAV
— Ruairi Robinson (@RuairiRobinson) February 11, 2026
Chińczycy o krok przed nami
Scena ta wywołała poruszenie w Hollywood. Reprezentująca największe amerykańskie studia filmowe organizacja Motion Picture Association (MPA) wydała oświadczenie, w którym potępia narzędzie za naruszanie praw autorskich. Ze względu na brak skutecznych zabezpieczeń Seedance 2.0 powoduje masowe naruszanie praw autorskich poprzez wykorzystywanie znanych filmowych dzieł.
Gdyby to była amerykańska firma, zapewne szybko doszłoby do ugody. Tak było w ubiegłym roku w przypadku Sora AI, gdzie twórcy szybko wprowadzili zabezpieczenia, które miały ukrócić takie praktyki. Ale kto stoi za Seedance 2.0?
Otóż jest to ByteDance, czyli chiński właściciel TikToka. To chińska technologia tak mocno wyprzedziła konkurencję. A jak wiemy, z prawami autorskimi w tym przypadku może być trudno. W końcu Chińczycy przez lata produkowali dla świata różne rzeczy, zdobywając tym samym technologię, by potem już pod własną marką produkować podobne za mniejsze pieniądze.
Jak więc tym razem się skończy? Wydaje mi się, że branża filmowa może być naprawdę przerażona, bo niedługo wiele osób może stracić pracę albo ich praca będzie warta kilkukrotnie mniej. Skoro AI może wygenerować takie same efekty w 5 minut jak zespół filmowców w kilka czy kilkanaście dni – to po co przepłacać?
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz