,

Test aparatu Panasonic Lumix GX7

Te artykuły także cię zainteresują:


Popularne produkty:

18 odpowiedzi na “Test aparatu Panasonic Lumix GX7”

  1. Boggy pisze:

    Te filmy na Vimeo wyglądaja naprawdę pro!

  2. Sara pisze:

    Jak na kitowy obiektyw zdjęcia bardzo fajne. Filmy też wyglądają bardzo dobrze jak na aparaty

  3. Gustaw pisze:

    widziałem juz kilka testów tego aparatu, każde wypadają bardzo dobrze. chyba pora zastanowić się nad zmiana aparatu;)

  4. Paweł pisze:

    Uważam, że to świetny sprzęt, chciałbym tylko mieć możliwość porównania go z Lumixem GM1, oczywiście pod względem jakości zdjęć, bo nie wszystkie funkcje GX7 dało się upchnąć w mniejszym GM1, ale mikro rozmiar GM1 bardzo do mnie przemawia 🙂

  5. Fotografia pisze:

    Ze wszystkich bezlusterkowców wybieram ten

  6. wiskoza pisze:

    Aparat kuszący, ale czy pełna, manualna kontrola nad ekspozycją w trybie filmowym obejmuje również ISO?

  7. Deniso pisze:

    Ktoś chyba się pomylił z ceną czy to naprawdę tyle kosztuje? Za 3400 zł można kupić znacznie lepszy Sony A6000, hest to aparat z najszybszym autofokusem na świecie który wykonuje zdjęcia seryjne z szybkością 11,5 kl/s.

  8. Artur pisze:

    Deniso – GX7 bije A6000 w działaniu i szybkości autofokusa. W dodatku Lumix jest średnio 600 zł tańszy od Sonego.

    • Marek pisze:

      Pierwsze się doinformuj GX7 nie ma żadnych szans jeśli chodzi o autofocus z A6000. Do tego Sony ma większy sensor, co oznacza lepsze zdjęcia.

  9. Monika Turel pisze:

    Świetny sprzęt.Dopiero z tym modelem zaczynałam moją przygodę z bezlusterkowcami i mogę śmiało powiedzieć, że jestem zachwycona. Bardzo dobre zdjęcia, nie muszę nosić ze sobą gigantycznej lustrzanki, szybki czas reakcji…no nie chcę się za bardzo rozpływać:)

  10. Marecki pisze:

    @wiskoza – Nie, nie można.

    @Marek – Czy sprzedajesz Sony, że tak ostro nas informujesz? Zanim kupiłem GX7 zrobiłem testy porównawcze w kilku sklepach pomiędzy najnowszymi Soniakami, a „starym” Lumixem GX7. Później te zdjęcia oglądałem w domu na dużym ekranie. Efekt? – no cóż, większa rozdzielczość aparatów Sony, ani większa ilość pól ostrości nie przekłada się na jakość. Przecież zdjęcia robimy po to, aby je potem oglądać! A te robione GX7 są po prostu piękne. Mam na myśli: jaśniejsze, cieplejsze + mniej szumów. Zachęcam wszystkich do zrobienia takich testów przed zakupem aparatu, który ma „więcej cyferek” 🙂 Sam zostałem do tego zachęcony i dlatego nie popełniłem błędu. Poza tym GX7 ostrzy bardzo szybko, nagrywa krystalicznie czyste filmy, ma mnóstwo możliwości dostosowania ustawień do własnych potrzeb. Możliwość odchylania wizjera + jakość obrazu który wyświetla, to … no po prostu miodzio.

    To tyle jak na około 2 miesiące testów. Teraz tylko dokupić jasne stałki i … będzie pełnia zadowolenia.

  11. dsa pisze:

    Szajs, którego zgodnie z warunkami użytkowania nie można nawet zabrać na plażę. Po miesiącu w Tajlandii umarł i serwis się wypiął twierdząc, że pracował w wilgotności powyżej 80%, a taka jest maksymalna zgodnie z warunkami używania. Aparat w ogóle nie jest szczelny. Ponad 3 tys wyrzucone w błoto. Szajs i dwa obiektywy leżą w garażu.

    • Marecki pisze:

      Oj dsa, przykre że zniszczyłeś taki fajny sprzęt ;-( To ty nie wiedziałeś, że GX7 nie ma uszczelnień? Nie wiedziałeś!? I to wina sprzętu? Chmmm. Łapiesz o co chodzi?

      Przy okazji potwierdzam moją ocenę GX7, którą napisałem powyżej. Licznik aparatu powiększył się o kilka tysięcy (w większości dobrych) zdjęć i kilkaset filmów. Zdjęcia są super, a filmy … mmm miodzio.

      Dodam jeszcze taką moją skromną ocenę tego aparatu: Panasonic Lumix GX7 to aparat z 2013 roku i nikt nie robi z nim testów porównawczych współczesnych konstrukcji. I dobrze. Dla tych nowoczesnych dobrze, bo GX7 zjadłby je na śniadanie. Jedyne czego może brakować to nagrywania w 4K, wejścia na zewnętrzny mikrofon, no i oczywiście uszczelnień 🙂 jak boleśnie zauważył dsa.

      Uprzedzę pytanie – nie, nie mam nic wspólnego z firmą Panasonic lub którymś z jej przedstawicieli. Po prostu cieszę się z fajnego sprzętu. Codziennie …

      • pawelzi pisze:

        ciekawy jestem czy w Tajlandii nie mozna tego aparatu kupic, a jesli mozna to co serwis tak samo zareaguje jak u dsa?? 🙂

    • B. pisze:

      Mega aparat. Co do szczelności, deszczowy tydzień na Islandii, lało na niego bardzo często – nic się nie stało, śmiga jak śmigał – więc może miałeś pecha albo ja szczęście 🙂

    • Forest1630 pisze:

      A działają te obiektywy bo ja mógłbym coś podkupić 🙂

Dodaj komentarz


reklama