Panasonic Lumix DMC-TZ20 – test fotoManiaKa

Budowa

Otwieramy pudełko

Zestaw, który zawitał do maniaKalnej redaKcji zawierał następujące elementy:

  • aparat Panasonic Lumix DMC-TZ20 w wersji brązowej;
  • baterię litowo-jonową DMW-BCG10E, o pojemności 895 mAh;
  • ładowarka DE-A66A;
  • pasek na rękę;
  • kabel USB;
  • kabel zasilający;
  • kabel audio/video;
  • oprogramowanie;
  • instrukcję obsługi.

Wygląd

Pod względem wizualnym, TZ20 łudząco przypomina swojego poprzednika. Dzięki niedużym gabarytom (104,9×57,6×33,4 mm przy wadze 219 g z akumulatorem i kartą pamięci SD) aparat spokojnie mieści się w kieszeni kurtki lub w torebce. Klasyczna w kształcie obudowa jest lekko wyprofilowana z prawej strony, dzięki czemu otrzymaliśmy nieduży, lecz o dziwo bardzo funkcjonalny uchwyt. Z pewnością daleko mu do rozwiązań znanych z hybryd lub lustrzanek, niemniej jednak jak na tą klasę kompaktu jest bardzo dobrze.

Obudowa wykonana została w większości z plastiku, wzmacnianego metalowymi elementami. Tych ostatnich nie ma zbyt dużo – są to głównie listwy boczne i górna, kopuła obiektywu czy wykończenie uchwytu – pomimo to, całość sprawia bardzo solidne wrażenie. Warto również dodać, iż z myślą o miłośnikach podkreślania własnego stylu, producent oferuje aparat w 5 wariantach kolorystycznych: czerwonym, czarnym, niebieskim, srebrnym i – testowanym przez nas – brązowym.

Na tylnej ścianie aparatu znajdziemy duży, 3-calowy wyświetlacz LCD, obsługujący niektóre dotykowe polecenia. Po jego prawej stronie umiejscowiono szereg przycisków, a na prawej listwie bocznej – zamaskowany specjalną osłoną panel, kryjący porty HDMI i wielofunkcyjny USB/AV. Pokrywa komory baterii (i gniazda kart pamięci jednocześnie) znalazła swoje miejsce w spodniej części konstrukcji, a moduł GPS, przycisk migawki, pierścień zoomu, pokrętło trybów oraz włącznik ON/OFF trafiły na górny panel. Gwint mocowania statywowego ulokowano w środkowej części dolnej listwy i co warto podkreślić – nie jest on na osi optyki. Całości wyposażenia dopełnia głośnik na górnej listwie oraz ulokowany zaraz obok mikrofon stereo.

Jakość wykonania

Jak na flagowy model serii Travel Zoom przystało, TZ20 prezentuje się znakomicie. Poszczególne elementy są dobrze spasowane, szkielet zachowuje należytą sztywność nawet pod wpływem silnego nacisku, a przyciski chodzą gładko, stawiając jedynie lekki opór. Godna pochwały jest również osłona panelu HDMI – choć pozbawiona gumowej uszczelki, dobrze przylega do obudowy aparatu.

Gniazda i zasilanie

Panasonic Lumix DMC-TZ20 obsługuje karty pamięci typu SD/SDHC/SDXC – gniazdo nośników znajduje się pod komorą akumulatora, do której dostęp prowadzi od spodniej strony kompaktu. Ponadto, w aparacie nie zabrakło wielofunkcyjnego złącza oraz portu HDMI.

Za zasilanie odpowiada akumulator litowo-jonowy DMW-BCG10E o pojemności 895 mAh – deklarowana przez producenta wydajność około 260 zdjęć na jednym ładowaniu pokrywa się z rzeczywistością. Podróżując warto jednak zwrócic uwagę na to, że jeśli zostawimy moduł GPS w pozycji „stale aktywny” (optymalne ustawienie, jeśli zależy nam na możliwie szybkim ustaleniu położenia), to będzie on czerpał energię także przy wyłączonym aparacie, co skutecznie obniża ostateczną wydajność zasilania.

Podstawowym sposobem ładowania baterii jest ładowarka DE-A66A, co uwalnia nas od konieczności podpinania kabli do korpusu aparatu.

Lampa błyskowa

Lampa błyskowa, którą znajdziemy w TZ20 to model zapewniający skuteczność na dystansie od 0,6 do 5 m (dla szerokiego kąta) lub od 1 do 2,8 m (przy zbliżeniu). Co ciekawe, ten element wyposażenia wypada słabiej, niż w wypadku starszego TZ10.

Dostępne tryby kontroli błysku to:

  • lampa wyłączona;
  • automatyczna siła błysku;
  • redukcja efektu czerwonych oczu 1 (przez błysk wyprzedzający);
  • redukcja efektu czerwonych oczu 2 (przez ustawienie mniejszej szybkości migawki).

Interfejs

Panasonic Lumix DMC-TZ20 to aparat zaprojektowany pod kątem uzyskania dużej ergonomii obsługi – to widać w rozmieszczeniu poszczególnych elementów sterowania. Głównym sposobem nawigacji jest wielofunkcyjny manipulator po prawej stronie ekranu LCD – stąd możemy aktywować i poruszać się po głównym menu, nie brakuje również czterech najpopularniejszych skrótów – ustawień lampy błyskowej, korekty ekspozycji, samowyzwalacza oraz trybu AF. Do tego dochodzi oszczędny zestaw przycisków – menu podręcznego, nastaw ręcznych (przysłona/czas naświetlania), ustawień wyświetlacza oraz przełącznika trybów podglądu i rejestrowania. Przechodząc wyżej znajdziemy przełącznik ON/OFF, dźwignię zoomu wraz ze spustem migawki, pokrętło trybów oraz przycisk uaktywniający nagrywanie filmów.

Rozmieszczenie poszczególnych elementów jest bardzo dobre – przyciski są łatwo dostępne, wyprowadzono również najczęściej używane funkcje, więc do głównego menu wchodzić będziemy rzadko. Aparat obsługuje się bardzo sprawnie i co ważne – szybko.

Szymon Marcjanek

Szymon jest redaktorem naczelnym grupy techManiaK. Poza podróżowaniem ma wiele pasji, z których sztuka robienia dobrych zdjęć jest w ścisłej czołówce.

Najnowsze artykuły

Nikon NIKKOR Z 120-300mm f/2.8 TC VR S. Teleobiektyw sportowy z wbudowanym telekonwerterem

Nikon zaprezentował obiektyw NIKKOR Z 120-300mm f/2.8 TC VR S, przeznaczony przede wszystkim do fotografii…

2026-10-29

Canon EOS R6 Mark III. Czy to najbardziej uniwersalny Canon? (TEST)

Testujemy Canon EOS R6 Mark III. Czy sprawdzona konstrukcja i zdecydowanie rozbudowane parametry to przepis…

2026-09-30

Nikon Z5IIC, czyli naprawdę tania i dobra pełna klatka

Nikon Z5IIC tonowy pełnoklatkowy aparat bezlusterkowy wyposażony w matrycę FX o rozdzielczości 24,5 Mpix i…

2026-09-24

Canon EOS R8 Mark II oficjalnie. Pełna klatka, IBIS 7,5 EV i 40 kl./s

Canon zaprezentował EOS R8 Mark II, pełnoklatkowego bezlusterkowca z matrycą 24,2 MP i procesorem DIGIC…

2026-09-16

Sony zrobiło superteleobiektywy 400 i 600 mm, które ważą mniej niż kilogram

Sony zaprezentowało dwa nowe superteleobiektywy G Master do pełnoklatkowych aparatów z mocowaniem E. FE 400…

2026-09-15

Sony FE 8-14 mm F3.5 G, czyli rybie oko z zoomem

Sony zaprezentowało FE 8-14 mm F3,5 G - pierwszy w ofercie firmy zmiennoogniskowy obiektyw typu…

2026-09-08

Wraz z naszymi partnerami stosujemy pliki cookies i inne pokrewne technologie, aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na urządzeniu końcowym. Używamy plików cookies, aby wyświetlać swoim Użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy oraz w celach analitycznych i statystycznych. Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej oraz naszych partnerów. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Cookies