, Poradniki

Ogniskowa w praktyce

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

3 odpowiedzi na “Ogniskowa w praktyce”

  1. Błażej pisze:

    To wrażenie zbliżenia się do siebie obiektów w kadrze przy długich ogniskowych nazywa się skrócenie perspektywy. Efekty, owszem, ciekawe. Nieraz ludzie nie potrafią poznać swojego miasta oglądając zdjęcie wykonane w ten sposób.
    W kwestii podchodzenia do obiektu przy krótkiej ogniskowej przy to prawda jeśli chce się konkretny obiekt sfotografować by nie był jakimś maleńkim szczegółem na zdjęciu ale przecież długie ogniskowe służą przeważnie do tego by uchwycić bardziej oddalone obiekty aby były bliżej (sarenki, orełki czy UFO) lub by bliższe obiekty zajmowały więcej miejsca w kadrze (tak jak w fotografii portretowej lub makro).
    PS. Na początku mamy zdjęcie zrobione być może (bo dziś wiele robi fotoszop) w dosyć ciekawy sposób. Otóż potrzebny jest do tego obiektyw typu Zoom i statyw lub inne trwałe zamocowanie, ustawienie aparatu. Warto użyć niezbyt krótkiego czasu naświetlania, ustawić samowyzwalacz i w trakcie rejestrowania przez aparat obrazu przekręcić szybko pierścień zoom’u czyli zmienić szybko ogniskową z krótkiej na długą lub na odwrót ale najlepiej ze skrajnych położeń w skrajne. Polecam. Mnie to akurat nie przypadło aż tak do gustu ale może komuś się spodoba.

    • Dominik Patoła pisze:

      Ja też podejrzewam, że zdjęcie o którym wspominasz zostało poddane obróbce w Photoshopie, ale rzeczywiście taki efekt można uzyskać w stosunkowo prosty sposób. Napiszemy kiedyś krótki poradnik z efektami fotograficznymi i filmowymi i ten efekt pewnie też się tam znajdzie. Pozdrawiam!

      • Błażej pisze:

        W zasadzie nie przyjrzałem się zbyt uważnie, a teraz już tak i stwierdzam, ze to jednak PS. Samo tło wygląda jak efekt zoomowania ale twarz faceta jest stała, bez przesunięcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


reklama