REKLAMA TP
poniedziałek, 2 grudnia 2019, Dominik Patoła

Nowa funkcja Google Photos. Wiedzą o Tobie wszystko

Google
fot. pixabay.com

0 odpowiedzi na “Google”

  1. Jan Kwiatkowski pisze:

    Funkcja rozpoznawania twarzy jest od ponad roku, gratuluję refleksu. A na poważnie to mnie to nie przeraża nic a nic. Należy pamiętać, że na to wszystko (wskazanie własnej twarzy, lokalizacja itp) musimy sami wyrazić zgodę i w każdej chwili możemy ją cofnąć. Ja nie widzę problemu w wiedzy jaką ma na mój temat Google. Pewnie zmienię zdanie kiedy zacznę zdradzać żonę albo zostanę terrorystą ?

    • Budokuda San pisze:

      Bardzo to rozsądne i mądre, wierzyć w dobre intencje globalnego molocha podpiętego pod amerykański rząd. Oni wszyscy maja dobre intencje- pokój, szczęście i dobrobyt dla wszystkich mieszkańców Ziemi 🙂 – o naiwności !

    • Mirek Mirek pisze:

      Nie od roku tylko od lat od kiedy jest internet a smartfony, laptopy, monitory mają kamery wiedza o tym była skrywana. Jedynym zabezpieczeniem jest zaklejanie oka kamery. Dodam że tylko teoretycznie mamy wyłączony GPS o tym większość nie wie i nie ma świadomości że ta funkcjonalność jest możliwa do włączenia i wyłączenia na określony czas przez wielkiego brata

    • Wojciech Resq Karasinski pisze:

      na dodatek funkcja rozpoznawania twarzy w galerii Apple działa już od dobrych kilku lat 😉

  2. Mirek Mirek pisze:

    Nie od roku tylko od lat od kiedy jest internet a smartfony, laptopy, monitory mają kamery wiedza o tym była skrywana. Jedynym zabezpieczeniem jest zaklejanie oka kamery. Dodam że tylko teoretycznie mamy wyłączony GPS o tym większość nie wie i nie ma świadomości że ta funkcjonalność jest możliwa do włączenia i wyłączenia na określony czas przez wielkiego brata

  3. Radosław Buńczuk pisze:

    Co za clickbaitowy i foliarski tytuł. Znowu straszycie ludzi. Przede wszystkim funkcja rozpoznawania twarzy była już w Picassie Googlowej w 2007 roku. Pamiętam, że sam jeszcze ręcznie oznaczałem te twarze których system nie rozpoznał. Jak oznaczyłem kilka twarzy znajomych to system momentalnie je zapamiętywał i podpowiadał kolejne. Już na tamtym etapie działało to zaskakująco dobrze, a wręcz przerażająco dobrze. Potem jak Picassa była przemianowana na galerię google+ a następnie google zdjęcia to wycięli z niej większość opcji nad czym ubolewałem. Teraz przywrócili te oznaczanie twarzy i wielki szok? No proszę..

    • Mirek Mirek pisze:

      Tytuł i treść artykułu nie ma żadnego znaczenia dla autora. Chodzi o otwarcie strony z reklamami. mało kto wie że dyskutantem jest też sam autor który jako przypadkowy dyskutant ciekawie wstawia swoje 2 grosze przy okazji wstawiając odnośnik który otwiera kolejną stronę oczywiści z porcją kolejnych reklam. Niestety my sami dajemy ku temu okazję wstawiając swoje często durne komentarze

  4. Barcikowy _ pisze:

    Mam nadzieję że moje dane nigdy nie wyciekną, bo by wyszło że wstaję po 7, odprowadzam dzieci do przedszkola, jadę do pracy…a sorki pracuje w domu, wyjdę po zakupy, wrócę do domu a po północy położę się spać… Jakby to gdzieś wyciekło to miałbym przechlapane.

  5. eM Ge pisze:

    „Nową funkcja”???? Aż sprawdzałem z którego roku pochodzi ten „news”! Autor obudził się z hibernacji czy ma poważny problem poznawczy? Na to wychodzi, skoro jako nowość opisuje funkcję która w różnych formach zaczęła się pojawiać mniej więcej od 2007 roku! Picassa, aplikacja do fotografii od Google wprowadziła to w 2009 r. – 10 lat temu! W Zdjęciach Google funkcja jest dostępna od początku istnienia tej platformy z pewnym ograniczeniem geograficznym. Apple wprowadził rozpoznawanie twarzy o nazwie „Faces” w 2010 roku. Służby specjalne, policja i wojsko rozpoczęły implementację rozpoznawania twarzy w
    różnym stopniu właściwie od lat 80-tych. Technologia sięga jeszcze bardziej wstecz, bo prace nad nią wystartowały już w połowie lat 60-tych XX wieku. Zatem od dawna i to głównie nieoficjalnie zbierane są informacje dotyczące naszych twarzy. Od 2017 w krajach Commonwealth rozpoczęto wdrażanie systemu „SmartGate” czyli rozpoznawania podróżnego na lotnisku za pomocą kamer i automatycznego skanowania twarzy. To samo dzieje się wszędzie. Bardziej lub mniej jawnie. Dzisiaj korporacje i służby wiedza o nas dokładnie wszystko. Dokładnie! Chyba, że ktoś mieszka w ziemiance w głębokim lesie, żywi się mchami i nigdy z tego lasu nie wychyla nosa.

  6. Igor Ordecha pisze:

    (…) -> Nie pokazuj artykułów z fotoManiak.pl

    Polecam

  7. Yves Klein Blue pisze:

    Georg’a Orwell’a
    😀
    Ja się bardziej niż Google boję redaktorów nieumiejących pisać po polsku!

  8. Radek Durski pisze:

    No i teraz Jeremi Clarkson wydrukuje sobie moją twarz i będę za niego mandaty zbierał.

  9. Eligiusz Grobelny pisze:

    „Wolność, po co Wam wolność, macie przecież telewizję, wolność…”
    Mentalność niewolnika ma się w genach. Nie wykorzenimy tego.

  10. Dominik Patoła pisze:

    Foldery z twarzami może nie pojawiły się wczoraj, ale są wciąż świeżą funkcją, natomiast możliwość recręczn ustawiania twarzy bedzie dostępna w kolejnej wersji smartfonowej appki-takie info znajduje się choćby tutaj: https://peta…tag-faces/

    I właśnie ono było inspiracją do przyjrzenia się temu, jak Google śledzi użytkowników. To nie jest news, ale artykuł, w którym nie aktualność jest najważniejsza, ale samo zjawisko. Natomiast tekst dotyczyl aplikacji Zdjęcia Google w telefonie, więc to, jak było w Picasie czy co robi Apple nie jest z tego punktu widzenia istotne.


reklama