piątek, 25 marca 2016, Dominik Patoła

HD, MP4 i bitrate, czyli o technicznych aspektach plików filmowych

film
W czasach analogowej taśmy filmy kręcono z prędkością 24 klaten na sekundę./fot. John/Flickr CC
  • Sławek

    Teoria, że mała ilość klatek daje kinowy obraz jest tak debilna, że strach to czytać na teoretycznie branżowej stronie. Wyznawcy teorii powinni zejść jeszcze niżej, bo Chaplin miał jeszcze mniejszy klatkaż. Za to współczesne produkcje nie mają z kinem nic wspólnego, w końcu używane jest 50/s.
    Może raczej chodzi o kąt otwarcia? Ale tego w aparatach nie ma więc zwolennicy dziwnych teorii o tym nie wiedzą. Co zresztą też nie ma wpływu na kinowość obrazu, ale ma wpływ na wygląd obrazu. Te 30 czy 60 klatek pominę, w końcu sprzęt z USA tańszy to można pocebulić.


reklama