Obecnie na rynku jest mnóstwo aparatów, które umożliwiają nagrywanie materiału video w dobrej jakości. Dlatego też, nie robi specjalnego wrażenia wiadomość o premierze kamery, która potrafi robić zdjęcia. Chyba, że jest to wynalazek równie interesująco wyglądający jak Sanyo Xacti CG11.
W nad wyraz nietypowej, pistoletowej obudowie, dostępnej w kilku różnych wariantach kolorystycznych, znajdziemy matrycę CMOS o rozdzielczości 10 Mpix i pozbawiony szerokiego kąta, klasyczny dla cyfrowych kamer video obiektyw, o 5-krotnej możliwości przybliżenia (odpowiednik 38-190 mm dla filmu 35 mm). Filmować możemy w rozdzielczości HD (1280 x 720 pikseli przy 30 klatkach na sekundę, dźwięk stereo, kodek H.264, format MPEG-4) i oglądać na ekranie telewizora korzystając z portu mini-HDMI. CG11 obsługuje nośniki SD/SDHC, a co więcej, przynajmniej według zapowiedzi producenta, doskonale współpracuje z kartami Eye-Fi. Choć nie są to może parametry powalające na kolana, to wydaje się, że kamera może odnieść spory sukces na rynku. Zwłaszcza, że jej cena nie odstrasza – około 320 $ (po przeliczeniu z jenów) to nieco ponad 900 zł. Urządzenie w sprzedaży pojawi się we wrześniu, choć brak jak na razie informacji na temat jego dostępności w kraju nad Wisłą.
- Ranking kamer cyfrowych - marzec 2011
- Sanyo VPC-S1414 - na "paluszki"
- VPC-E1500TP - płaski i metalowy
- VPC-T1495 - nowy kompakt od Sanyo
- Sanyo Xacti VPC-GH3 z obiektywem typu Dual
- Sanyo Xacti VPC-CG21 - kompakt i kamera w jednym
Źródło: Engadget








