Wielki skok, zastraszenie ochroniarzy i włamanie się do opancerzonego vana. Brzmi jak film sensacyjny? Zdecydowanie – ale tym razem to wydarzyło się naprawdę i nie chodziło o pieniądze. Nikon został okradziony ze swoich premierowych aparatów.
W zeszłą sobotę, po dublińskim pokazie premierowych aparatów, przedstawiciele japońskiego giganta, stali się celem zorganizowanego napadu. Skradziono sprzęt wart przeszło 150 tys. dolarów. Na liście skradzionych urządzeń znalazły się między innymi modele D4 i D800, które wciąż nie pojawiły się oficjalnie w sprzedaży. Po tym wydarzeniu, czarny rynek z pewnością rozszerzy swoją ofertę.
- Nikon i Apple - podsumowanie ostatnich aktualizacji
- Techniczne problemy z Nikonami D4 i D800
- Ranking lustrzanek amatorskich (05/2012)
- Ranking kompaktów z wymienną optyką (05/2012)
- Ranking kompaktów (05/2012)
- Który superzoom wybrać? Porównujemy 5 popularnych aparatów
Oczywiście nie zrezygnowano z poszukiwań. firma Nikon opublikowała listę skradzionych urządzeń, wraz z ich numerami identyfikacyjnymi. Jeśli któryś z aparatów, czy też obiektywów pojawi się w obiegu, istnieje szansa aby przechwycić taki sprzęt i po nitce do kłębka znaleźć złodziei.
Źródło: Petapixel










