- « Poprzedni
- 1/4
- Następny »
Kompakt czy lustrzanka? To odwieczne pytanie, które każdy z czasem musi sobie zadać. Brzmi to dość poważnie, lecz nie znam osoby bez aparatu fotograficznego. W życiu człowieka przychodzi moment w którym stwierdza, że chciałby mieć „pstrykałkę”. Zaczynamy więc przeglądać sieć, fora internetowe, testy i recenzje. Następnie podążamy do sklepu w celu „pomacania” upatrzonego aparatu i… w ręce wpada nam zaawansowany kompakt, czy super zoom… Zabawa zaczyna się od nowa – fora, testy, recenzje, porównywarki cenowe. W tym momencie na scenę wkraczają lustrzanki. Wielu z nas widząc kompakt za 1600 zł i obok lustrzankę za podobne pieniądze, zaczyna się zastanawiać. A może jednak lustrzanka? Czy będę potrafił ją obsługiwać? Do tego dochodzi czynnik tzw. „lansu” (oczywiście w pozytywnym znaczeniu
) – posiadacz lustrzanki jest w naszym społeczeństwie inaczej postrzegany, niż użytkownik małego „pstrykadełka”. Tak to już jest – człowiek zawsze chce więcej i więcej .
Kwestia wyboru pomiędzy kompaktem i lustrzanką przybrała już formę wielotomowego poradnika – wystarczy wejść na dowolne forum fotograficzne. Tasiemcowe wątki rozciągają się na setki stron, pytania co wybrać dublują się po dziesiątki razy… W tym artykule spróbuje odpowiedzieć na najistotniejsze pytania i rozwiać podstawowe wątpliwości. Zapraszam do lektury.
Od czego zacząć?
Wielu z was na pewno uważa, że najważniejszym czynnikiem determinującym wybór aparatu fotograficznego jest cena – niestety tak nie jest. Człowiek tylko z pozoru jest racjonalny. We współczesnym świecie jesteśmy bombardowani tysiącami reklam namawiających nas do zakupu danego urządzenia. Specjaliści od marketingu tak kształtują kampanie reklamowe, aby dać nam do zrozumienia (podświadomie), że to ten jeden produkt najlepiej zaspokoi naszą potrzebę. Właśnie dlatego potrafimy przewartościować zakup. Mając wybór między aparatem za 500 zł mało znanej marki, a kompaktem o takiej samej specyfikacji, ale znanej i cenionej marki za 600 zł jesteśmy skłonni zapałacić o te 100 zł więcej tylko dla napisu na obudowie. Nasz wybór nie ma nic wspólnego z racjonalnym i świadomym podejmowaniem decyzji.
Dlatego, uważam, że na początku najlepiej zastanowić się do jakich celów chcemy używać aparat fotograficzny i czy kiedykolwiek będę chciał rozwijać swoje umiejętności. Często bywa tak, że nawet jak stwierdzimy, że nie będziemy zagłębiać się w tajniki fotografii – chcemy tylko naciskać spust migawki i mieć gotowe zdjęcie – to i tak po pewnym czasie odczuwamy niedosyt i pragniemy czegoś więcej. Z taką świadomością będzie nam łatwiej dokonać wyboru. Teraz przejdźmy do sedna.
Słowniczek podstawowych pojęć:
Matryca – element aparatu rejestrujący obraz
HDR – High Dynamic Range- kilka zdjęć o różnej rozpiętości tonalnej połączone w jedno zapierające dech w piersiach
DRO (D-lighting) – funkcja pozwalająca rozjaśnić ciemne partie obrazu, bardzo przydatna w półmroku.
Tryby tematyczne – automatyczne ustawienia aparatu podzielone na najczęstsze sytuacje z jakimi możemy mieć do czynienia np. zachód słońca, zdjęcie z ręki itp.
Jasność obiektywu – określamy ją za pomocą wartością przysłony (np. f2.8) – im mniejsza, tym więcej światła dociera do matrycy i możemy robić zdjęcia w trudniejszych warunkach.
Głębia ostrości – powiązana z jasnością obiektywu – im wyższa liczba przysłony tym większa głębia ostrości. Ten parametr określa to, co widzimy wyraźnie na zdjęciu. Przy dużych wartościach przysłony (np. f22) ostre będzie całe zdjęcie (głębia ostrości będzie bardzo duża), a przy małych wartościach przysłony (np. f1.8) wyraźny będzie tylko jeden plan zdjęcia – reszta będzie rozmyta.
Live View – rzeczywisty podgląd naszego kadru. Obecny we wszystkich aparatach kompaktowych nie posiadających wizjera. LV bardzo ułatwia robienie zdjęć, zwłaszcza gdy nasz aparat ma ruchomy wyświetlacz.
Część teoretyczna za nami, przejdźmy do praktyki
- « Poprzedni
- 1/4
- Następny »












7 komentarzy
Jaskier | 18 mar 2012
Coś mi się wydaje, że autor artykułu wpadł w sidła tego samego marketingu o którym pisze na początku zestawienia. A może to właśnie wielkie korporacje, których aparaty w artykule nie mają sobie równych nieśmiało “sugerują” aby zestawienia sprzętu foto tak właśnie wyglądały? Chodzi o to, że brak w całym zestawieniu firmy Pentax a będąc “profesjonalistą” i tworząc take zestawienie nie można o niej zapomnieć!. Nie wnikam w kompakty bo w nich orientuję się słabo i w sumie nigdy mnie nie interesowały ale w klasie Entry Level (amatorska) lustrzanek cyfrowych nie wymienić aparatu firmy Pentax to według mnie karygodny błąd! Mianowicie Pentax K-R bije na głowę konkurencję w tej klasie zarówno parametrami jak i ceną. Kolejnym nieporozumieniem było umieszczenie aparatu Canon 7D pomiędzy sprzętem w tej właśnie klasie. Ten model Canona klasyfikowany jest oczko wyżej, czyli w klasie Mid Level (półprofesjonalna). Kolejnym potknięciem był brak apartu Pentax K5 w klasie Mid Level. Obawiam się, że konkurencja jest mocno zaniepokojona ostatnimi osiągnięciami firmy Pentax skoro w bardzo wielu zestawieniach sprzętu takich jak to powyżej redaktorzy nie wspominają nawet o sprzęcie tej firmy, a powinni!
Pozdrawiam
wk | 21 mar 2012
Popieram przedmówcę. Na wstępie mówi się o reklamowaniu słabszych aparatów i ich większej sprzedaży.
Pentax k-r. Do 2,5 – 3,0 tys ciężko o lepszy korpus (może d5100). Natomiast powyżej k -5 uważana za najlepszy korpus z matryca aps-c.
jaskier | 21 mar 2012
Witam
W tej chwili Pentax K-R z kitowym obiektywem to koszt około 450 euro na ebayu. Można dostać nawet poniżej tej ceny. W przeliczeniu na złotówki wychodzi poniżej 2 tysiące złotych!!. Mało tego obiektywy do Pentaxa to chyba największy zbiór słoików spośród znaczących systemów (C, N) a ceny starszych szkieł są bardzo przystępne. Jak więc można nie polecić takiego aparatu??
kulikowski | 22 mar 2012
Z prostego powodu: pentax ma bardzo mały udział w rynku – to z tego powodu nie dodałem K – r i K -5 do zestawienia. Poza tym mam złe doświadczenia z tą firmą a zwłaszcza z jej serwisem, więc nie polecam czegoś, czego w Polsce praktycznie nie da się naprawić. Jak dla mnie Pentax nie oferuje takiego komfortu użytkowania jak N, C czy S. Zwłaszcza niezrozumiały jest dla mnie korpus K-r – śliski i niewygodny.
A jeśli mówimy o jakości generowanego obrazka przez Pentaxy to nie wyróżniają się one na tle konkurencji, Sony Nikon i Pentax jadą na tych samych matrycach, różnią się tylko napisem na obudowie i oprogramowaniem.
choć z drugiej strony nic nie zaszkodziłoby uwzględnić je w zestawieniu z odpowiednim komentarzem. Na przyszłość będę o tym pamiętał
jaskier | 22 mar 2012
Witam
Z całym szacunkiem ale Pentax może i ma mały udział w rynku, z tym, że w Polsce. Ma go też dzięki takim właśnie zestawieniom, gdzie w ogóle się go nie uwzględnia. To nie jest pierwsze podobnego typu zestawienie, które czytałem. Co do serwisu to jak znam życie nie odbiega on od serwisów konkurencji tak samo jak awaryjność sprzętu. Osobiście posiadam K-R od ponad roku i nic się nie zepsuło. Po ente w zestawieniu nie ma wzmianek co do awaryjności i serwisu opisywanego sprzętu bo nie temu miało ono służyć. Nie jest to więc dla mnie żadną wymówką. Korpus K-R śliski i niewygodny??!! Jak to?? skoro w wielu testach opisywany jest jako jeden z lepszych?? Sony , Pentax i Nikon jadą na tych samych matrycach?? Może Sony i Nikon tak ale nie Pentax, który specjalnie na potrzeby zbudowania modelu K-R stworzył nową, bardzo dobrą matrycę, która charakteryzuje się niskimi szumami i świetnym odwzorowaniem barw. Nikon ma te same matryce? Nikon do dziś w aparatach niższej klasy montuje szumiące matryce CCD (Nikon D3100). Jeśli chodzi o Sony to firma ta dopiero w nowej serii aparatów zaczęła montować sensowne matryce. Pentax szedł zawsze swoją dróżką i jeśli już to inni kopiowali jego rozwiązania lub kupowali patenty. Nie twierdzę, że wszystko wymyślił Pentax ale jeśli prześledzić historię firmy to C i N często zostawały w tyle jeśli chodzi o technologię podpierając się tylko i wyłącznie lepszym marketingiem i reklamą. Pozdrawiam
Darek
jaskier | 22 mar 2012
Byłbym zapomniał……….. sugeruję autorowi więcej czytać i praktykować niż pisać. Wyjdzie to na dobre nam wszystkim
Pozdrawiam
Darek
seba | 6 kwi 2012
Pewnie Pentax nie taki zly aparat ale same pudlo to nie wszystko wazne jest szklo do pudla bo jak juz wczesniej udowodniono lepiej miec lepsze szklo na gorszym pudle niz na odwrot.Ja wybralem Nikona 5 lat temu i jestem z tego faktu zadowolony nie tylko z Body aparatu ale przedewszystkim ze szkiel bo body sie zmienia dosc czesto ( szkla zostaja na lata )i nagle przodujacy w tej technologii N czy C zostanie zaskoczony przez jakas nowosc pentaxa,zreszta to jest jak z kompem raz jedna firma wprowadzi cos zaskakujacego raz druga,ale jak juz wszesniej powiedzialem wazne dobre szklo bo technologia pudla w miare podobna i roznice ciezko zauwazyc natomiast przy uzyciu roznej jakosci szkiel roznica robi sie wyrazna.Nie przejmujcie czyj aparat lepszy lub gorszy najwazniejsze jest ujecie i to ono jest efektem koncowym bez wzgledu na to jaki aparat czy szklo zostalo uzyte.Ale nastepstwa kupna DSLR maga byc rowniez przykre bo zauwazylem jak ktos sie decyduje na lustrzanke to na laurach nie spoczywa za chwile nie pasuje mu ze obiektyw slaby za dwie chwile lampa w aparacie za slaba wiec trza kupic doczepiana za trzy chwile baterry grip by sie przydal i leeeccciiii…..widzialem juz takich przypadkow sporo wokol….a najlepsi sa ci ktorzy jeszcze sie nie znaja na aparacie i nie potrafia wykorzystac polowy z tego co on tam ma a juz chca nowy bo wyszedl…..21 MP a moj ma 12 jaaaa chce nowy,ale nie zdazyl dobrze pofotografowac jeszcze.Znam kilku takich co im sie instrukcji czytac nie chcialo i narzekaja ze jeszcze do konca nie wiedza co i jak a sa tez tacy co szukaja ksiazek albo kursow na swoja lustrzanke no smiech….a wystarczy wziasc w lape instrukcje i aparaz obok i wiesz co i jak hehehe….Pozdrawiam wszystkich Focykujacych,milo bylo poczytac opinie bez wzgl. na to czy sie z tym zgadzam czy nie jakies dodatkowe doswiadczenie jest.