- « Poprzedni
- 1/8
- Następny »
Olympus PEN E-PM1 wraz ze swoim debiutem zapoczątkował nową serię aparatów w ofercie japońskiego producenta. “M” w sygnaturze jest skrótem od “Mini”. Projektanci postarali się o bardzo oszczędną formę, co przyniosło efekt w postaci zmniejszenia gabarytów kompaktu. Nie zawsze jednak pogoń za miniaturyzacją (zwłaszcza przy urządzeniach, które mają trafić na wyższą półkę cenową), przynosi pozytywne skutki. Rynek EVILów jeszcze się kształtuje i takie eksperymenty, chociaż nieuniknione mogą odbić się skazą na renomie marki. Czy specjaliści z kraju kwitnącej wiśni stanęli na wysokości zadania? Zobaczmy, jak aparat sobie poradził w fotoManiaKalnym teście.
SPIS TREŚCI









Jeden komentarz
Aphalon | 7 paź 2011
Aktualnie mam przyjemność testować Pen’a Mini i muszę powiedzieć, że sam aparacik jest całkiem niezły. Fakt, daleko mu jeszcze do zaawansowanych lustrzanek, ale jeżeli ktoś ceni sobie dobrą jakość i prostą obsługę połączone z niewielkimi rozmiarami to ten aparat jest w sam raz.