Dzięki temu nietypowemu urządzeniu sformułowanie „strzelić komuś fotkę” nabiera zupełnie nowego znaczenia. Choć na pierwszy rzut oka nic na to nie wskazuje, jest to miniaturowy aparat fotograficzny. Nasuwa się tylko pytanie: co podsunęło niemieckiemu projektantowi tak nietypowy pomysł?

Obiektyw Gun Camera znajduje się u wylotu osobliwej lufy, a zdjęcia robimy po prostu naciskając „spust”. Gdyby komuś mało jeszcze było udziwnień, to sam obszar zdjęcia jest okrągły – zupełnie, jakbyśmy podglądali świat przez dziurkę od klucza. Na tę klasę broni nie trzeba mieć pozwolenia, więc nie pozostaje nic innego jak mierzyć …i uwieczniać na zdjęciach zdziwione miny naszych ofiar.


Źródło: nachofoto











