Nowe technologie poza błogosławieństwem postępu niosą ze sobą brzemię zamiecenia dotychczasowych rozwiązań pod dywan. Wystarczy spojrzeć na branżę komputerową. Nowe podzespoły wypierają stare, pojawiają się problemy z kompatybilnością, a użytkownicy muszą się dostosować. To samo dotyczy fotografii. Powoli technika analogowa odchodzi w niepamięć. Oczywiście są jeszcze ludzie zajmujący się retuszem i restauracją klasycznych odbitek. Do takich osób należy Miklós Falvay, ale jego metody są równie niezwykłe, co nowoczesne.
Wspomniany grafik i fotograf postanowił iść z duchem czasu i wykorzystać w swojej pracy technologię 3D. Rozpoczął prace nad retuszem starych, archiwalnych zdjęć od całkowicie innej strony, nadając im głębię i trzeci wymiar. Efekt jest zdumiewający i z pewnością spodoba się, nie tylko zagorzałym zwolennikom stereoskopii. Poniżej znajdziecie film prezentujący możliwości i owoce pracy Falwaya.
Technika wykorzystana przy przekształcaniu tych zdjęć do wersji trójwymiarowej nazywa się mapowaniem 3D. Co ciekawsze, grafik wykorzystał w swojej pracy bezpłatne oprogramowanie. Cały proces modelowania, tworzenia tekstur oraz kompozycji został wykonany w Blenderze.
- Optyka 3D od zupełnie nowej strony
- FotoManiaKalny przegląd tygodnia (44/2010)
- Panasonic Lumix G 12,5 mm f/12 - informacje i ceny
- Probierz, czyli cotygodniowe zdjęcia testowe (35/2010)
- Fujifilm FinePix REAL 3D W3 - kolejne oblicze stereofotografii
- FotoManiaKalny przegląd tygodnia (31/2010)
Źródło: Vimeo







