Filmy, muzyka, oprogramowanie… nawet książki. Problem piractwa dotyczy w zasadzie wszystkiego co płatne. Dotyka przez to prawie wszystkie firmy, które polegają na autorskich rozwiązaniach. Producenci sprzętu fotograficznego również cierpią.
Nikon wydał dzisiaj oświadczenie, w którym informuje o nielegalnej sprzedaży kluczy produktowych potrzebnych do rejestracji oprogramowania. Podobno, ów proceder ma miejsce na wielu stronach internetowych. Muszę jednak zmartwić tych, którzy myślą, że uderza to tylko w kiesę producenta. Nielegalne klucze są po prostu fałszywe. Wprowadzone podczas rejestracji programu, nie zdejmują blokady autoryzacyjnej. O które pozycje chodzi? Szczególną uwagę powinni wykazać użytkownicy Capture NX, Capture NX 2, Camera Control Pro i Camera Control Pro 2.
Nikon zaleca kupno oprogramowania w wersji płytowej jedynie w oficjalnych salonach sprzedaży oraz u dystrybutorów. Jednocześnie, rzecznicy prasowi uczulają na fakt, że firma nie ponosi żadnej odpowiedzialności za straty finansowe, jakie ponieśliśmy przy zakupie fałszywych kluczy. Innymi słowy – jeśli ktoś nas naciął, nie możemy liczyć na nic innego niż tylko współczucie.
- Techniczne problemy z Nikonami D4 i D800
- Ranking lustrzanek amatorskich (05/2012)
- Ranking kompaktów z wymienną optyką (05/2012)
- Ranking kompaktów (05/2012)
- Który superzoom wybrać? Porównujemy 5 popularnych aparatów
- Nikon prezentuje nowy obiektyw i moduł WiFi pod Androida
Źródło: Nikon








