Technologia umożliwiająca rejestrowanie obrazu stereograficznego nabiera popularności w coraz szybszym tempie. Mamy zatem już na rynku komercyjne modele urządzeń dających namiastkę trójwymiarowości, w postaci kompaktu 3D, drukarki zdolnej do stworzenia stereograficznych odbitek czy też pierwszej prostej kamery. Nie sposób też nie wspomnieć o dziesiątkach innych wynalazków, takich jak stereograficzne okulary czy specyficzny, japoński wyświetlacz gCubik. Jak jednak powszechnie wiadomo, najbardziej zaawansowane projekty w każdej niemal dziedzinie i tak w pierwszej kolejności trafiają w ręce wojskowych. Nie inaczej jest i w wypadku zaawansowanego obrazowania 3D.
Znana firma Boeing, słynąca między innymi z konstruowania samolotów na potrzeby sektora cywilnego, ma także bardzo rozbudowany oddział odpowiedzialny za produkcję wojskową i kosmiczną – Boeing Defense, Space & Security. Jak okazuje się, poza projektowaniem podzespołów do rakiet nośnych oraz sztucznych satelitów, specjaliści z BDS&S zajmują się także bardziej “przyziemnymi” kwestiami. Jedną z nich jest technologia 3D.
W laboratoriach firm Boeing Directed Energy Systems i Spectrolab (obie są częścią koncernu Boeing) powstał aparat fotograficzny, który ma wszelkie szanse na dokonanie dużej rewolucji w świecie obrazowania 3D. Urządzenie charakteryzuje się bowiem nie tylko możliwością rejestrowania prawdziwie trójwymiarowego obrazu, ale jednocześnie jest trzy razy mniejsze niż klasyczna kamera 3D, mając przy tym 10-krotnie mniejsze zapotrzebowanie energetyczne. Wszystko za sprawą znakomitego sensora, stworzonego przez fachowców z Massachusetts Institute of Technology.
Aparat pozyskuje wszelkie informacje za pomocą “wystrzeliwanych” wiązek laserowych – w momencie utrwalania fotografii zapisuje szacowane parametry “widzianego” obiektu na bazie obliczenia czasu podróży wiązki pomiędzy urządzeniem, a celem. Jak twierdzi Nasser Karam (wiceprezes działu Zaawansowane Technologie w Spectrolab), konstrukcja doskonale sprawdzi się w przypadku sytuacji, gdzie istotna jest nie tylko precyzja działania, ale i energooszczędność.
Choć aparat 3D firmy Boeing trafi docelowo na rynek cywilny i z czasem zapewne stanie się fundamentem powstania bardziej komercyjnych projektów, obecnie pozostawać będzie w pieczy sił zbrojnych. Jak łatwo się domyślić, wojskowi już znaleźli dla tego urządzenia doskonałe zastosowanie. Pierwsze testy, przeprowadzone z użyciem śmigłowców Boeing AH-6 Little Bird i jednostek naziemnych wykazały, że nowa konstrukcja rewelacyjnie sprawdza się pod kątem mapowania terenu i tropienia potencjalnych przeciwników. Wiosną, na poligon ma trafić ulepszona wersja aparatu, uzbrojona dodatkowo w możliwość rejestrowania materiału filmowego w 3D (obecnie istnieje jedynie opcja fotografowania). Już wkrótce zatem, Wielki Brat będzie widział jeszcze więcej i jeszcze lepiej.
Źródło: Boeing, Flickr







